zuzAnioły

"Aniołów nikt sobie nie wymyślił. Są starsi od Adama i Ewy."

Ks. Jan Twardowski

piątek, 16 grudnia 2011

Zeszyt

Czekał chyba 1,5 miesiąca na jakikolwiek ruch z mojej strony.
Okleiłam go pogniecionym różowym papierem pakowym.. i na resztę zabrakło weny..
Te różowości chyba nie komponowały mi się z klimatem Świątecznym, w którym zatraciłam się dość wcześnie w tym roku.. :)

Wczoraj przyszły do mnie zamówione papierki. Spojrzałam na nie, sięgnęłam po zeszyt (leżał pod ławą, na wyciągnięcie ręki) i szast prast i zeszyt ozdobiony. Bardzo lubię, gdy nagle wszystko składa się w całość.

Miałam wczoraj dzień ewidentnie notesowy, bo powstały jeszcze trzy scrapuszka. 
Ale o nich innym razem :)


Cieszę się ogromnie, że Jadzia przypadła Wam do gustu.
Mam nadzieję, że nowej właścicielce również :)

Życzę Wam dzisiaj piątku udanego i weekendu pogodnego.
Biegacie po sklepach w Niedzielę Handlową? 
U nas w miasteczku świąteczny jarmark...
Raczej nie będę się powstrzymywać :)

Uściski!

14 komentarzy:

scraperka pisze...

no śliczny:)

caro78-Pysia pisze...

Fantastyczny efekt :) Pokazuj scrapuszka i to migiem hihi

joanna:) pisze...

Ślicznie, uwielbiam takie obróbki... podziwiam.
Pozdrawiam :)

Zuzik pisze...

Piękny notes!:-)
Fajne pastelowe kolorki!

Alexandra pisze...

wspaniały zeszyt :) i jeden z moich ulubionych papierów ILS :)

Ewa pisze...

słodziutki :) taki na zapisywanie marzeń :))
ja w niedzielę planuję popichcić, raczej nie będę biegać ;)

Aga pisze...

ale sliczny zeszycik :) Ja bede biegac i po sklepach i po domu :)

witchqueen pisze...

śliczny te motylki są słodkie...:D

Kasia B pisze...

pięknie wyszedł :)

dom za końcem świata pisze...

Śliczny ten zeszyt! Też lubię chwile, kiedy wszystko się nagle składa... tylko, że do mnie zazwyczaj przychodzą po dwóch godzinach siedzenia i dumania ;)). A co do niedzieli - handlowa czy nie, będę leżeć i pachnieć ;). A od poniedziałku znów do dzieła :).

giwis pisze...

Piękny ten zaszycik,cudne kolorki:)

Boei pisze...

Świetny!:)

Matilde pisze...

Bardzo optymistyczny zeszycik :)

Katka pisze...

Piękny zeszyt, a z natchnieniem tak właśnie jest - raz jest, można wtedy zrobić milion scrapów, innym razem nic do siebie nie pasuje mimo tysiąca papierków i dodatków leżących w pudełkach :)