zuzAnioły

"Aniołów nikt sobie nie wymyślił. Są starsi od Adama i Ewy."

Ks. Jan Twardowski

środa, 15 stycznia 2014

Sercowy towarzysz

Dziś pokażę Wam Anioła, który razem z sercowym poleciał nad morze.
Ten Anioł ma poważne zadanie.. Będzie czuwał nad pewną ciepłą duszą, 
którą czasem miotają różne sztormy...
Mam nadzieję, że dobrze spełni swoje zadanie :)


A teraz jeszcze taki mój mały głos w dyskusji...
NIe macie wrażenia, że całe życie blogowe przeniosło się na FB?
Fakt, fajna to sprawa, że można z kimś "bezpośrednio" porozmawiać,
ale blogi jakby odeszły w zapomnienie...
Co chwilę dostaję zaproszenia do polubienia nowego fanpejdża, 
ludzie zbierają lajki, uśmiechy, zapraszają, namawiają...
Mam wrażenie, że robi się z tego trochę "kącik wzajemnej adoracji" w skali MEGA.
Kiedyś takie zapraszanie i namawianie do "polubienia"
 (czyli "słodzenia", jak to się na blogach kiedyś nazywało) było nie do pomyślenia...
Owszem, sama czasem wrzucam link do moich prac... ale jest to link TUTAJ. 
Nikogo nie namawiam-jak się komuś podoba, to super, a jak nie- to też ok...
Mam wrażenie, że za chwilę wszystko przeniesie się na FB, a blogi po prostu zaczniemy usuwać...
Ale może to tylko moje odczucia.
Może się mylę.... ?

8 komentarzy:

kachna pisze...

Mam podobne odczucia. I też mi to nie pasuje. Anioł jak wszystkie Twoje cudny i na pewno spełni zadanie doskonale

Maryś pisze...

Tak myślisz? Dla mnie blog jest miejscem do refleksji do spokojnego czasu, a fb to taki szybki komunikator, raczej karteczka do przypomnienia. Bloga za nic w świecie nie chciałabym usunąć to ona sprawia mi najwięcej radości - jak również odwiedziny na blogu...
Dobrego roku Zuu :))))

Alexandra pisze...

:*
Myślę podobnie jak Maryś.
Blog jest spokojny i chyba zostanie, zresztą na nim publikuję więcej zdjęć, a fb to tylko zachęta :)

giwis pisze...

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku:)
Anioł piękny, pełen spokoju i dostojności:)
Blog to coś osobistego w co wkłada się wiele serca,otwierasz cząstkę siebie dla świata a FB dla mnie to taki komunikator, możliwość pokazania się, trochę jak te reklamy świetlne na bilbordach:)

joanna G pisze...

Anioł piękny!
P.S. Ja nie mam konta na FB (i nie czuję takiej potrzeby, bo nie muszę mieć grona znajomych=nieznajomych), ale trochę mi żal, że coraz częściej coś mnie omija... Wolałabym nie rezygnować z bloga...

franki.ok pisze...

Zgadzam się z Tobą dlatego ja na FB jestem raz w miesiącu a nawet swój sklepik na bloga FB nie ogłosiłam..wydawało mi się ,że opanuje mnie jakieś pędzące szybko życie ,że je nie okiełznam i zapomnę o tych chwilkach kiedy z namaszczeniem na blogu o swoich uczuciach pisać mogę. Nie jestem i nie będę fanką FB...Nie dajmy się Zuziu ...

franki.ok pisze...

Zapomniałam dodać ,że Anioł ma włosy jakie sama chciałabym mieć ! Z pewnością rozjaśni jakąś duszyczkę

Ela czary mary pisze...

Mam podobne odczucia,na FB jest szybciej ,sama mam tam utworzona stronę i łatwiej mi wrzucić tam zdjęcie niż napisać post na blogu niestety:(Inna sprawa,że mnie jakis zastój dopadł i nie mam co pokazywac i na blogu i na FB :)
Anioł jest przepiekny:)