zuzAnioły

"Aniołów nikt sobie nie wymyślił. Są starsi od Adama i Ewy."

Ks. Jan Twardowski

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wędrownik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wędrownik. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 stycznia 2013

Anielski album

To ostatni wpis do wędrasia z edycji ALBUMOWO. Wszystkie wpisy (moje i koleżanek) możecie obejrzeć na naszej stronce.
Wędrówka nieco się wydłużyła, z wielu przyczyn... ale mam nadzieję, że wkrótce wszystkie albumy trafią do właścicielek. Mój już mam i niebawem pokażę wszystkie wpisy.

A tymczasem, mój wpis dla Alinki. Album anielski...




Tutaj też nie szalałam z ozdobami. Anioły nie potrzebują wielu dodatków :)

 Jak tam sytuacja zimowa u Was?
Tutaj spadło trochę śniegu, ale nie powiem, żeby była jakaś śniegowa katastrofa.
Oglądam zimowe obrazki w TV i naprawdę dziwię się, że gdzieś tam jest aż tak źle (że rury pękają, 
że dojechać do pracy nie można.. itp)
Ja nadal biegam w obcasach - choć już nie w czółenkach, a ocieplanych botkach :)

Zapraszam jeszcze na wymiankę  - możecie się zapisywać do piątku! :)

Życzę ciepełka, spokoju.. i odganiajcie choróbska!!

czwartek, 20 września 2012

Be positive

Pozytywnik Zuzik zabawił u mnie nieco dłużej, niż powinien..
Działo się ostatnio w moim życiu bardzo dużo 
i jakoś tych pozytywnych myśli zebrać nie umiałam "do kupy" ;)
Po wielokrotnym przeglądaniu internetu, po długim zastanawianiu się i po szukaniu weny...
 wreszcie jest.






Słonko dzisiaj zaświeciło po dwóch szarych dniach. Ale zimno.. czuć jesień w powietrzu.
Trzeba kupić buty... (Hura!! :D )

Pozdrawiam Was zatem słonecznie, dziękuję za wszystkie odwiedziny
 i komentarze pod moimi pracami. Wiecie, że dodają szkrzyyyyydeł... :)

poniedziałek, 17 września 2012

Długie wędrowanie

Kasia, właścicielka wędrownika, napisała do nas w liście: ..każda miała swojego Biebera...
To bardzo ważne zdanie, bo pamiętam jak dziś plakaty na mojej ścianie,
 do których wzdychałam 20 lat temu... :)
Kochałam Jordana...
Hmm.. wtedy miał jeszcze bujna grzywę i dziwne spodnie :D
Później mój gust muzyczny zmienił się diametralnie..
Choć nadal kochałam "boysband".... ;)
Oczywiście mam swojego ulubieńca, o którym już dobrze wiecie :)
Fascynuje mnie Jego muzyka, Jego historia i życie. Był mistrzem świata...

Wszystko to piszę, bo czytając to jedno zdanie od Kasi uwierzyłam, 
że jestem w stanie zrobić wpis do Jej wędrasia.
Tytuł wędrującego albumu to... JUSTIN BIEBER... przerażał mnie i nie dawał spać..
bo niby co ja mogę o nim wiedzieć..?
Okazało się, że wiem. I że wiem, jaki jest ważny dla córci Kasi..:)
Tym spsobem właśnie, po dłuuuugich przemyśleniach, dokonałam wpisu.
Takiego:
 Skrzydła Tima H. embossingowane :)
 Strona druga- Król Justin i Jego przesłania:
 Korona + embossing :)
 No i całość:
 Nie jest to może jakiś super mega świetny wpis... ale mam nadzieję, że się spodoba :)

A tymczasem nastał poniedziałek. Kolejny!!
W powietrzu czuć już jesień, choć zapowiadają jeszcze trzydziestostopniowe upały.
Wczoraj, wracając z weekendowego wypadu, widziałam mnóstwo kolorowych już drzew.
Nie wierzę w te 30 stopni....
Życzę Wam udanego poniedziałku i tygodnia niezbyt wymagającego :)
Uściski!

PS witam serdecznie nowe buzie, pozdrawiam komentujących i tych milczących też :*

piątek, 1 czerwca 2012

Życie... a w głowie pustka..

Wiecie już, że bawię się w wędrujące albumy
Nieco nam się ta edycja przedłuża, ale tak to już czasem bywa.
Ja sama przeciągnęłam ostatnio trochę album Oli.. 
bo temat niby prosty, ale nijak nie potrafiłam go ugryźć.
MOJE ŻYCIE. 
No i co tu napisać? Co się działo, co się dzieje, o czym marzę?
Musiałabym mieć cały ogromny zeszyt A4 dla siebie. Może wtedy udałoby się coś przekazać.
No i myślałam, myślałam.. przeglądałam zdjęcia (swoje, internetowe).. i nagle KLIK! MAM!
I w ten sposób wpisałam się w końcu Oli i wędrownik puszczam w świat na skrzydłach priorytetowych. Żeby nadrobić :)


 Nie pokażę Wam wszystkiego razem, bo Ola zrobiła album nieco inny. 
Mamy do dyspozycji przód i tył kieszonki więc nijak nie mogę połączyć tego na jednym zdjęciu...
 A w kieszonce, oczywiście, tagi. Wypisałam na nich to, co dla mnie w życiu najważniejsze :)
 Wpis prosty, ale z ważnym przesłaniem.
Słowa, według mnie, bardzo prawdziwe.
A od siebie mogę tylko dodać, że już się tego tańca nauczyłam. 
Choć życie potrafi zaskakiwać.........


Z wieści innych:
Minął kolejny miesiąc i nawet nie wiem kiedy to się stało.
Dzisiaj rano, zaraz po obudzeniu, w głowie grała mi piosenka (macie tak czasem?) 
ze słowami WAKE ME UP IN JULY. 

I właściwie to jest dokładnie to, co chciałabym powiedzieć...

Dziękuję Wam, Kochane, za wsparcie, ciepłe słowa, odwiedziny i za jestestwo.
Dziękuję Wam za inspiracje, Wasze prace są MEGA (to taki zbiorowy komentarz... hehe)

Życzę Wam, żeby weekend przyniósł chwilę oddechu.
I uściskajcie swoje dzieciaczki!! :D

wtorek, 3 kwietnia 2012

Szczypta inspiracji

Skoro już jestem przy albumach...
Tym razem album Agi, która chce się dowiedzieć co nas inspiruje.
Nie będzie chyba zaskoczeniem dla nikogo, że mnie inspiruje....

...NIEBO

Wpis zatem niebieski, niebiański i jakiś taki wiosenny chyba... :)

Zdjęcia robione wieczorem, przy sztucznym oświetleniu, ale dzięki temu widać błyszczący papier :)

 Wielki Tydzień.. a ja z wieloma rzeczami nie zdążyłam. Do wielu nie mam głowy, weny, ani nawet chęci. Na szczęście koszulki na pisanki kupiłam dużo wcześniej.. :)
Pocieszam się, że za tydzień będzie już po Świętach i nie będę się już przejmować.. ;)

A jak u Was przygotowania? Lodówki już pękają w szwach? :)

Ściskam ciepło!

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Albumowo

Troszkę się zrobił zastój w naszych albumach...
Jakiś czas temu dostałam album Carry... był tak piękny, że nie wiedziałam, jak do niego podejść. Jak już wymyśliłam wpis, to i tak musiał odleżeć kilka dni. Zmusiłam się do Niego, za co bardzo Carrę przepraszam... kojarzył mi się bardzo jednoznacznie...
Miłość przysłania mi wszystko.......... :)


Ten post przygotowałam już jakiś czas temu.
Dziś mój czas dzielę na więcej...


Z informacji ALBUMOWYCH - dziś zabieram się za album Agi: "Inspiracje" .
Jutro powędruje dalej i na razie nic nie mam do "obróbki"

Z wiadomości INNYCH -aniołów nalepiłam 6. Jest też coś świątecznego, postaram się pokazać w najbliższych dniach. Nadaję do środy, może jeszcze w piątek.
Czwartek to wielki dzień. Mój tato wychodzi ze szpitala i przewozimy go do ośrodka rehabilitacyjnego. Mamy do pokonania 300 km i wszyscy jesteśmy bardzo zestresowani...
Trzymajcie kciuki już od dziś..  :)

Z całego serca dziękuję za wszystkie ciepłe słowa.
Cieszę się, że zielone aniołki przypadły Wam do gustu :)
Ściskam!!


piątek, 3 lutego 2012

Warstwy

Wczoraj przyszedł do mnie wędrownik Fioletowej.
Nie do końca wiedziałam jaki jest temat Jej wędrasia, ale jak tylko go zobaczyłam, 
od razu miałam pomysł na wykonanie. 

 I zrobiłam wpis zaraz po przyjściu z pracy- przy czym bawiłam się świetnie...
No bo co ma warstwy?
CEBULA ma warstwy, Ogry mają warstwy...

I tort. I kremówki....

A zatem mój wpis wygląda tak :)

A pod tortem- mały dodatek. Żeby nie było, że nabałaganiłam i sobie poszłam.. :)
Zapraszam serdecznie do obejrzenia innych albumów i wpisów KLIK :)
Jutro wędrownik poleci dalej, a ja już czekam na następny :)

Mróz. Słonko. Piątek. Jeans Day :)

Udanego weekendu!! :D

środa, 25 stycznia 2012

Dawno, dawno temu....

 Ten post miał mieć tytuł "Tajny projekt" i opisywać akcję wędrasiową,
której podjęły się uczestniczki wymianki albumowej nr 1.
Minęło 6 miesięcy, niewiele się działo w tym temacie-
prócz tego, że ciągle nagabywałam organizatorkę zabawy, 
dopytując się co się dzieje.
W końcu wysmażyłam maila do wszystkich, 
że jest mi bardzo przykro, że to niefajnie.. i takie tam..


Aż tu nagle, zaglądam do Kuby..
I buźka mi się uśmiecha.... :D:D:D:D
Wszystko możecie przeczytać u Niego na blogu.
A ja poniżej dołączam tekst i zdjęcia, które wrzuciłam na bloga w SIERPNIU
 i które musiały czekać na publikację do dzisiaj...

Przez jakiś czas obserwowaliście wędrówki różnych albumów i moje wpisy. 
Bawił się z nami również Kuba. NIestety, Jego wędrownik zaginął gdzieś po drodze.. właściwie to na samym początku... 
Postanowiłyśmy, że same zrobimy dla NIego album- niespodziankę.
Przygotowałam okładkę i pierwszy wpis.
Okładka, to nie lada wyzwanie.. Bo album Kuby był po prostu cudowny!
Pomyślałam, że powinnam utrzymać go w klimacie, w którym stworzył go chłopiec.
Więc POCZUŁAM MIĘTĘ... :) 

A oto mój wpis.. z miętą natychmiast kojarzy mi się herbatka.. :)


Mam nadzieję, że Kubusiowi album się spodoba.. i że sprawiłyśmy mu miłą niespodziankę..


Niespodzianka była- to już wiem.
Kubuś się ucieszył- to też wiem :)
Dziękuję wszystkim dziewczynom za akcję i reakcję :)

Jeszcze tylko mała dygresja...
Jeden z komentarzy pod postem Kuby dotyczącym naszego albumu brzmi o tak:
Kubusiu, muszę przyznać że Twoje wpisy są bez porównania z wpisami które otrzymałeś. Miałeś świetne pomysły...
Ja rozumiem krytykę i wiem, że nie jestem najlepsza w scrapowaniu..
ale takie słowa.. i w takim momencie...
no przykro mi bardzo.... :(


Walka przeprowadzkowa trwa. Jestem już jednak dalej, niż bliżej :D
Jeszcze trochę i będzie gotowe...
Niestety walka jest tak wyczerpująca, że o 20 jestem nieprzytomna i obolała.
Więc te upieczone muszą jeszcze trochę poczekać.
I wszystko inne, niestety, też...


Ściskam i pozdrawiam starych i nowych Tu_Zaglądaczy! :D

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Muzycznie

Anabel przysłała do mnie swój wędrownik.
I poprosiła o wpisanie i nagranie utworów, które robią na nas wrażenie.
Muzyka jest dla mnie bardzo ważna i towarzyszy mi w życiu prawie non stop. Takich ULUBIONYCH utworów mogłabym wypisać i nagrać miliony... 
no, ale przecież nie o to chodzi.
Wybrałam trzy, które zawsze bardzo mnie poruszają.
No i dokleiłam twarz MĘŻCZYZNY, o którym już kiedyś pisałam, 
który zawsze będzie dla mnie NAJ.
Oto ON:
Na drugiej stronie mała książeczka z wybranymi utworami.
Nie będę ich pokazywać i wymieniać- niech będą niespodzianką dla Ani :)
Wędraś poleci dzisiaj w świat, a ja czekam na następny :)


Weekend intensywny- również pogodowo ;)
Ogólnie panuje dookoła mnie spory bałagan i nie wiem, jak się we wszystkim odnajdę...
Ale... pierwsza noc w nowym mieszkaniu już za mną!! :D:D:D

środa, 11 stycznia 2012

Pan Makaron


Na ostatnią chwilę (no, nawet troszkę po terminie), ale się udało.
Powstał mój nowy wędrujący album.
O całej akcji możecie poczytać TU.
Długo myślałam nad tematem- chciałam, żeby  było praktycznie i ciekawie jednocześnie.
Jak już wymyśliłam temat- zabrakło weny na tworzenie albumu.
Baza powstała już na początku grudnia.. ale dalej- długo, długo nic.

Dosłownie wczoraj poszperałam w necie, wydrukowałam co nieco… po powrocie z pracy zasiadłam do klejenia (jeszcze w białej koszuli J ), raz ciach i powstało.. o właśnie to:


 
Album zrobiony jest na bazie kopert. Ich jedna strona jest ozdobiona- właściwie ochlapana.. Środka nie sklejałam, bo pomyślałam, że dziewczyny mogą robić swoje wpisy właśnie w środku:
 O tu:
 Ostatnia karta- tu dziewczyny mogą się podpisać:
Niestety nie wiem, jak długo mój album przetrwa w obecnej postaci- 
głównie chodzi o makaronowe ozdoby.. :)
Dlatego zrobiłam sobie dużo zdjęć, a zeszycik puszczam w obieg :)
Miłej zabawy, dziewczyny!! :)